Książka napisana w stop-klatkach: krótkie, precyzyjne momenty, w których coś cicho zmienia kierunek.
Kobieta pakuje swoje życie do srebrnej Mazdy i rusza wzdłuż Półwyspu Iberyjskiego. Między hiszpańskimi rozdziałami pojawiają się inne historie — z Polski i Anglii — jak stop-klatki z równoległego życia.
Jedne są ostre. Inne absurdalne. Większość jest jednym i drugim naraz.
Bez morału. Bez chronologii. Bez instrukcji.
Książka napisana w stop-klatkach: krótkie, precyzyjne momenty, w których coś cicho zmienia kierunek.
Kobieta pakuje swoje życie do srebrnej Mazdy i rusza wzdłuż Półwyspu Iberyjskiego. Między hiszpańskimi rozdziałami pojawiają się inne historie — z Polski i Anglii — jak stop-klatki z równoległego życia.
Jedne są ostre. Inne absurdalne. Większość jest jednym i drugim naraz.
Bez morału. Bez chronologii. Bez instrukcji.